Wklęsłe ślizgi – typowy defekt współczesnych, nowych nart.

Na zdjęciach przedstawiamy etapy (oprócz szlifowania) procesu doprowadzenia nigdy nieużywanych nart Atomic Vantage do stanu właściwego.

Atomic zawsze słyną z produkcji nart z wklęsłymi ślizgami. Teraz już nawet w najdroższych modelach od najbardziej renomowanych producentów zdarzają się te defekty.

Narty z tak wklęsłymi ślizgami w strefie piętkowej i dziobowej nie dają się swobodnie manewrować w osi poziomej. Są bardzo agresywne i zacinają się o śnieg.

W zasadzie takie narty powinno się reklamować.


Najdokładniej prace przy planowaniu ślizgów wykonuje się przy zdemontowanych wiązaniach.

Pomiar szczelinomierzem głębokości defektu Po takim pomiarze od razu wiadomo ile po zewnętrznych stronach ubędzie ślizgu i samych krawędzi. Tutaj 0,45mm

Na piętkach równo 0,5 milimetra.

Zawsze warto sprawdzić orientacyjny pomiar grubości ślizgu przed planowaniem. Jest prawie 2mm więc po obróbce zostanie niecałe 1,5mm. To nadal dużo.

Aby prawidłowo wykończyć dzioby niezbędny jest demontaż nosków.

Tak wygląda narta po pierwszym, wstępnym szlifie na taśmie ściernej. Po środku widać pozostającą nadal część wklęsłą ślizgu. Następny etap to już precyzyjne zbieranie materiału szlifierskim walcem kamiennym. Najpierw naostrzonym w sposób bardziej agresywny potem w gładszy aby na końcu wygładzić powierzchnię ślizgu.

Narty po pełnym, 3 etapowym procesie planowania. Dodatkowo otrzymały od nas finalną strukturę krzyżową All Mountain, której fabrycznie nie posiadły. Bedą dzięki temu szybsze, szczególnie w cieplejsze dni.

Tak powinien wyglądać ślizg po każdym prawidłowym serwisie.


Prawidłowo nacięta – poprzez jeden przejazd przez maszynę struktura krzyżowa. Teraz jeszcze smarowanie, montaż nosków i wiązań.  Narty gotowe! 

Zapraszamy do naszego serwisu na sprawdzenie czy Wasze ślizgi są płaskie!