Nowe narty Head’a – jeśli posiadasz, koniecznie przynieś do naszego serwisu.
Na 99% wymagają poprawienia fabrycznej obróbki krawędzi dolnych!

Już od kilku lat w naszym serwisie zauważamy poważny problem z jakością podcięcia krawędzi w nowych nartach i deskach Head’a.

Sytuacja występuje praktycznie w każdej grupie nart również w topowych modelach nart sportowych. Producentom nart powinno zależeć na jak najdokładniejszym wykonaniu tego etapu szlifierskiego podczas tworzenia gotowego produktu opuszczającego fabrykę. Prawidłowe podcięcie krawędzi (tzw. tuning) ma bowiem kluczowy wpływ na zachowanie nart – łatwość i szybkość wchodzenia na krawędzie, stabilność, skrętność, trzymanie i ich dynamikę.

Tym samym tak ceniona
na rynku marka z tradycjami poprzez to niezrozumiałe zaniedbanie sama wyrządza sobie ogromną krzywdę. Klient, płacąc tysiące złotych za nowe narty, nie spodziewa się, że aby dobrze jeździły, po wyjęciu z folii wymagają specjalistycznego serwisu, skracających zresztą ich żywotność. Po pierwszych próbach jazdy jest rozczarowany nowym sprzętem, mniej świadomy obwinia siebie za niedostateczne umiejętności narciarskie, jeszcze inny nie trafiając na twarde warunki, nawet nie wie, że jego narty mogą jeździć dużo lepiej, posiadając wyłączony potencjał.

Sytuacje gdzie przykładowo nowe e.Titany, e.SL czy JOYe posiadają na każdej krawędzi inne kąty podcięcia, od 0,5 do 3 stopni a e.SLR są podwieszone na 4 stopnie, to obecna norma. Przypomnijmy, że uogólniając wartość ta, powinna oscylować blisko wartość 1 stopnia.

Nie każda para nart jest zepsuta w ten sam sposób, jest to zupełnie przypadkowe. Zdarzają się też wyjątki -w tym sezonie w nasze ręce trafiła jedna para zawodniczych, juniorskich slalomek e.SL RD team. Zauważyliśmy, że w tej linii produktów Head zaczął stosować w końcu obróbkę na maszynach firmy Wintersteiger. Nie oznacza to jednak, że problem od razu się rozwiązał.

Inna, identyczna, nowa para e.SL RD Team, którą serwisowaliśmy miesiąc później, już nie była ustawiona wystarczająco dobrze. Kąty podcięcia były za duże jak na narty slalomowe – ponad 1,6 stopnia. Po naradzie z klientem ustawiliśmy je na 0,75 stopnia, czyli zmniejszyliśmy kąt podcięcia o ponad połowę.

Head! – zróbcie coś z tym, bo będziecie tracić klientów! Albo nie róbcie, my będziemy zyskiwać nowych 🙂

Zapraszamy do Skiperakcji na diagnozę i naprawę sprzętu.

Więcej o prawidłowym ustawieniu kątów krawędzi dolnych przeczytać można tu: